Aktualności

Zawody z przyszłością i… bez przyszłości

17.01.2019

Dziś polecamy uwadze dość świeżą informacje pochodzącą z ostatniego Światowego Forum Ekonomicznego w Dawos: prognozę zawodów z przyszłością oraz zawodów… bez przyszłości. W ocenie ekspertów światowa gospodarka będzie potrzebowała coraz więcej ekspertów w takich dziedzinach jak sztuczna inteligencja, informatyka, marketing oraz zarządzanie organizacjami. Z kolei jako zawody schyłkowe traktowane będą wszystkie te, które nie wymagają wysokich kwalifikacji intelektualnych, a sprowadzają się do wykonywania prostych czynności fizycznych. Na cenzurowanym będą m.in. listonosze, magazynierzy czy pracownicy produkcji.

Czy powinniśmy się przejmować tymi prognozami?

Cóż… prognozy te są poniekąd zgodne z kierunkiem, w którym zmierza współczesna gospodarka. Coraz więcej robotów, komputerów, a zarazem coraz mniej pracy rąk ludzkich. Tego trendu raczej nie da się odwrócić, zatem jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest rozwijanie naszych kwalifikacji zgodnie z wymogami gospodarki cyfrowej. Co jednak mają ze sobą począć przedstawiciele „starszych pokoleń”, o ograniczonych zdolnościach edukacyjnych? Przede wszystkim należy uspokoić, że nie opisujemy tu sytuacji Armagedonu za tydzień. To nie jest tak, że nagle miliony pracowników niewykwalifikowanych stracą zatrudnienie bez szansy na znalezienie innego. Do tego momentu, gdy ich praca stanie się zbędna mamy jeszcze całkiem daleko, przynajmniej kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Poniższy ranking to tak na prawdę informacja dla ludzi dopiero wchodzących w dorosłe życie oraz dla rodziców dbających o swoje dzieci. Wynika z niego jedno… uczyć się, uczyć, i jeszcze raz uczyć się!